Prolog
Od kiedy nasz dom zniszczył się (i z nim cała jego zawartość) oraz zakończył się katastrofą w to samo zmieniło sie moje życie. Do pożaru doszło właściwie przez moich znajomych, którzy 'wpadli w odwiedziny' do naszego domu by zrobić śniadanie (jak spałam) żeby mi sprawić niespodziankę na moje urodziny.
Przez to, że nie wyłączyl gaz, który się dalej palił cały dom stał już w płomieniach przed przyjazdem moich rodziców.
Tak naprawdę to niechciałam rzucać winy na znajomych, więc siebie obwiniłam. Od tego rodzice przeklinali mnie dniami i nocami, wrzeszczeli, kłucili się, wyganiali, uważali mnie za hańbe czy wstyd, wprost > znienawidzili mnie.
W końcu miałam już dość tego wszystkiego i pewnego dnia uciekłam z domu.
Heh .. jest i prolog.. dopiero teraz zauważyłam, że jest taki krótki xd. ...
no cóż.. niebawem wstawie rozdział 1 :>
Faajnie się zapowiada ^^
OdpowiedzUsuń