środa, 17 lipca 2013

ROZDZIAŁ 3

-Całkiem tu fajnie- uśmiechnął się Russel pokazując dołeczki - Tak cicho i spokojnie- rzekliśmy w tym samym czasie.
Jedyne co mnie dziwiło to fakt, który dopiero wtedy zauważyłam iż nadal trzymaliśmy się za ręce.
Chrząknęłam znacząco ale prawdopodobnie to zignorował, i jeszcze raz..
- Russel! - mruknełam. Odwrócił się spoglądając pytająco a ja pokazałam wzrokiem na nasze ręce lekko potrząsając.
- A!- skapnął się i uśmiechnął - wybacz- ostatni raz złapał moją ręke i pocałował lekko, następnie wolno opuścił. - To jak? - spytał znowu zapatrzony w dal.
- Wiesz.. to dla mnie takie dziwne, tak dawno nie miałam przy sobie tak bliskiej dla mnie osoby 
Odwrócił się do mnie a ja usiadłam na wysokim murku znajdującym się za nami. Po kilku sekundach usiadł koło mnie.
- Racja -wzdechnął - tyle się zmieniło
- A jak z twoją rodziną? - zaczęłam temat niepewnie
Chłopak wzdrygnął, zaczął się wiercić a potem odruchliwie zacisnął pięści 
- Nic.. kiedy dowiedzieli się o tym zamiast mnie wspierać, pomóć czy cokolwiek, tak jagby przestraszyli się mnie i bardzo chętnie wysłali do tej pieprzonej szkoły jagbym był dzieckiem specjalnej troski czy innym daunem.- prychnął przez zaciśnięte zęby - Nigdy im tego nie wybacze, nie zaufam i nigdy już nie mam zamiaru ich spotkać tak jak pewnie i oni.
-Mhm witaj w klubie - wysyczałam - Ale wiesz tak nie było.. przecież pamiętasz nas wyjeżdżających całą uśmiechniętą rodziną na wakacje .. to było takie wspaniałe.. - wzięłam głęboki wdech i wydech, próbowałam wstrzymać łzy patrząc w strone nieba - Biedny Ron.. on napewno by mnie zrozumiał
Szkliste oczy wypełniły się łzami i poczułam ciepłe łzy spływające po policzkach- Ja wiem, że to niby nie moja wina, ... jednak kto by siebie nie winił w takiej sytuacji
Russ patrzył mi prosto w oczy, oblizał usta następnie pogłaskał moje ramiona
- Zacznij nowe życie - zaczął - wiadomo, że nigdy nie zapomnisz o tym wszystkim ale nie możesz siedzieć ciągle w tym samym dołując się i płacząc.. Przedewszystkim - wziął wdech- Trzeba przestać się ciąć Nath!
Zróbmy to razem! Postarajmy się! Świat jest zajebisty tylko..
- Wiem - przerwałam mu- okoliczności do dupy a ludzie od kurwy - zachichotałama przypominając nasze dawne 'powiedzonko' , następnie momentalnie spoważniałam.
- No własnie .. wtedy trza spróbować chociaż zmienić otoczenie, okoliczności i .. iść dalej!
- Masz rację Russ - zaczęłam po 5 minutowej ciszy- Wątpie żeby cokolwiek się udało ale spróbujmy!
Gdy uśmiechneliśmy się do siebie usłyszeliśmy śmiechy niskich głosów z daleka.
Głosy były coraz bardziej wyraźne jagby się zbliżały. Russel zaczął się rozglądać prędko. Widać było, że jest zaniekopojony. Zza zakrętu pojawiła się grupa mężczyzn idących zwartym tępem śmiejących się głośno i śmiało. Podskoczyłam na ich widok.
Każdy był wytatuowany, umięśniony i wysoki. Dwaj z nich byli łysi a cała reszta - trzech innych miało krótko ostrzyżone włosy. Ubrani byli w ciemno brązowe albo czarne kamizelki. Większość z nich nosiło czarne, ciężkie buty albo glany.
Russel zeskoczył szybko z murka zdenerwowany. W jego oczach widać było strach i przerażenie.
- Chodźmy z tąd! - wyjąkał pokazując w przeciwną strone uliczki.
- Ale czekaj! Znasz.. - Teraz! - przerwał mi krzykiem.
Już chciałam zeskoczyć tak jak on to zrobił wcześniej gdy grupa mężczyzn zatrzymała się w odległości 10 metrów od nas i popatrzyła się na chłopaka.
- No popatrzie kogo my tu mamy! - podszedł jeden z nich szyderczo się uśmiechając.
- Ooo! Nasz koleszka Russelek! - dodał inny
- Russelek Russelek - wyśmiewał się następny wołając wysokim głosem
- Zostawcie mnie! - krzyknął Russ zdenerwowany
- Nie popłacz sięęęę - zadrwił kolejny
Poczułam, że robi mi się gorąco, nadal siedziałam na wysokim murku 3-4 metrów dalej od przyjaciela jednak na szczęście nadal mnie nie zauważyli. Zaczęłam się wiercić nie wiedząc czy mam uciekać czy jakkolwiek pomóc Russelowi.
- No popatrzcie! Nowa koleżanka Russelka? - podszedł ten pierwszy. Gdy się uśmiechnął szyderczo ukazała mu się niewielka ilość nieczywstych i krzywych zębów.. ochydne
- A co z tą pierwszą? Tylko ją przeleciałeś? - popoatrzył na rozwścieczonego Russela. Skrzywiłam się ..
To on miał dziewczyne? - Hę? - kontynuował a reszta jego 'kolegów' prawie, że tarzała się ze śmiechu.
- Jak ci na imię? - podszedł i spytał trzymając mnie za końcówke brody. Długo nie wiedziałam co powiedzieć.. poco miałabym mówić mu moje imie? - A ja koś - rzekłam oschle i wyrwałam się z uścisku jego palców.Momentalnie poczułam jego ręke wbijającą się w mój policzek, który po chwili wydawał mi się gorący i spuchnięty mimo tego, że to był tylko ból. - Pyskujesz? Nie wartp! Ostrzegam maleńka- powiedział machając palcem. Russel podskoczył i podbiegł do niego, już nie wytrzymywał
- Czego ode mnie chcecie?!- wrzasnął- Co ja wam do cholery zrobiłem?! No co?!? - echo odbijało się między blokami.
- Chciałeś handel narkotykami? - ryknął jeden z nich- To masz! Ale z tego tak łatwo się nie wywiniesz Russelku - dokończył szeptem. A ja dopiero wtedy załapałam oco im chodzi. Albo raczej kim oni są. To ci z tego poprawczaka. ... A miał im pokazać, że nie jest mięczakiem..
- Słuchaj  Walkerze - zwrócił się inny - Jeżeli chcesz z tym skończyć będziesz musiał się troche postarać maluchu- uśmiechnął się sarkastycznie - przystaniesz do walki z jednym z nas ..







__________________________________________
I mamy koniec rozdziały 3! Prepraszam ze tak długo musiieliscie czekac :c
HIHI troche długi no ale gdzieś sie musiał skończyć
Mam nadzieje że się podoba ;)
Jak widzicie pojawiła sie nowa zakładka z bohaterami , zapraszam :D
tak btw. jest już ponad 250 wyswietlen!! *.*
dziekuje wam wszystkim ;*


CZYTASZ = KOMENTUJESZ













4 komentarze:

  1. o matko, matko, matko... heh zajebisty rozdzial ! Jak kazdy ! -Julia <3

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko to jest świetne. Czekam na kolejny rozdział!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny rozdział i wspaniałe opowiadanie. Na prawdę zazdroszczę talentu :) Informuj mnie na tt (@Olga_Off). Chętnie wpadnę jeszcze raz i sobie poczytam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominowałam Cię do The Versatile Blogger. Szczegóły na moim blogu : http://dangerismylifestory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Czekamm na komentarze <33